 |
Nawigacja |
 |
 |
Użytkowników Online |
 |
 |
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 1
Najnowszy Użytkownik: karhen
|
 |
 |
 |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Ostatnie Artykuły |
 |
 |
Shoutbox |
 |
|
 |
Przed rozpoczęciem zmian |
 |
 |
Przed rozpoczęciem zmian
Co można zrobić z Fiatem 126p?
Na początku, drogi Czytelniku, zanim rozpoczniesz modyfikacje, usprawnienia lub daleko posunięty tuning, musisz doprowadzić swoje auto do możliwie najlepszego stanu technicznego.
Nie ma nic gorszego niż tzw. wiejski tuning. Auto musi być sprawne. Prawdą jest, jak mawiają mechanicy, że „ze starej baby osiemnastki nie zrobisz”, ale auto musi być sprawne techniczne. Potem możesz przystąpić do zbadania możliwości swojego samochodu, aby mieć tzw. punkt odniesienia w przypadku polepszania osiągów.
Nie jest to szczególnie pochłaniająca pieniądze (w zasadzie tylko paliwo) i całkiem przyjemna inwestycja. W tym celu należy znaleźć co najmniej kilometrowy odcinek utwardzonej, równej i prostej nawierzchni (do tego rodzaju testów bardzo dobrze nadają się wszelkiego rodzaju lotniska i tory wyścigowe).
Do pomocy mając ze sobą kogoś ze stoperem, musisz dokonać pomiaru. Wykonaj 10 pomiarów sprintu na odmierzonym wcześniej odcinku 1000 m, ze startu zatrzymanego, z międzyczasem po 500 m.
Wszystkie wyniki zapisz i przeanalizuj. Dwa skrajne wyniki odrzuć, a pozostałe zsumuj i podziel przez 8. To da Ci wynik Twojego auta. Jeśli któryś z wyników odstaje znacząco (na minus lub na plus), także go odrzuć.
Teraz już wiesz, co twój bolidzik potrafi i w jakim jest stanie.
Co można zrobić z Fiatem 126p? Według mnie zmiany można podzielić najogólniej na pięć grup:
1.podnoszenie mocy jednostki napędowej (tuning mechaniczny);
2.zmiany w podwoziu (zawieszenie, układ kierowniczy, hamulce itd.);
3.zmiany wyglądu zewnętrznego (tuning optyczny);
4.zmiany wyglądu wnętrza (tuning wewnętrzny);
5.usprawnienia i udoskonalenia;
Ostatnią kategorią zajmować się raczej nie będziemy, bo o tym przeczytasz w innej mojej publikacji. Tak więc: można bez większych w zasadzie problemów podnieść moc fabrycznego zespołu napędowego do 40–45 KM. Można dokonać zmian w zawieszeniu i w nadwoziu, aby autko było szybsze, bezpieczniejsze i ładniejsze.
Problemem jest zawsze aspekt ekonomiczny. Znaczne podnoszenie mocy jednostki napędowej drastycznie obniża jej trwałość.
W sporcie motorowym nie jest to przeszkoda, ale w codziennej eksploatacji już niestety tak. Dlatego zanim przystąpisz do czegokolwiek, zastanów się nad przeznaczaniem Twojego auta i nad tym, ile Cię „to wszystko” będzie kosztowało.
Trzeba pamiętać, że konstrukcja Malucha, choć oczywiście nie pozbawiona wad i technicznie przestarzała, posiada w sobie ogromne rezerwy, mogące – po umiejętnym wykorzystaniu ich – uczynić z Malucha dobre autko do codziennej eksploatacji lub np. nie wybaczające błędów autko rallyscrosowe czy KJS-owe.
Można stworzyć samochód doskonały do szkolenia adeptów sportów motorowych (stosunkowo niewielkie zużycie paliwa, dostępne i tanie części itp.) i nauki rajdowej jazdy. Ale zanim jednak zaczniesz coś modyfikować – pomyśl, po co to robisz. Jeśli nie będziesz używał auta w sporcie, pamiętaj, że istnieją przepisy ruchu drogowego, które odnoszą się również do konstrukcji samochodu.
Informacje zawarte w publikacji możesz traktować jako instrukcje do przeprowadzenia modyfikacji w całości albo w wybranej części, dotyczącej np. silnika albo tylko wyglądu.
Proponuję przerabiać auto stopniowo, małymi krokami, bo wymaga to mniejszych ilości gotówki w jednym momencie, a jednoczesne stopniowe podnoszenie parametrów pojazdu wraz z (co ważne) umiejętnościami kierowcy podnoszącymi się równolegle wpływa na całość doskonale. To moja propozycja.
Posiadacze samochodów przerabiają, usprawniają czy tuningują swoje auta (nie tylko Malucha oczywiście) po to, by mieć auto inne niż wszyscy. By wyróżnić się, by mieć auto inne od fabrycznego, lepsze, ładniejsze, z większą mocą lub wygodniejsze. Słowem – bardziej oryginalne.
Ludzie patrzą na kierowcę przez pryzmat samochodu, jakim jeździ, więc nie wstydź się niczego i daj wyraz swojej fantazji i umiejętnościom.
Nie znajdziesz w tej książeczce sposobu na oryginalność, ale... na pewno dużo podpowiedzi i mam nadzieję, że również inspirację.
Na początek musisz zebrać jak najwięcej informacji na temat Twojego auta. Zachęcam gorąco do czytania o Fiacie 126p. I odpowiadając ostatecznie na pytanie zawarte w pierwszym zdaniu tego podrozdziału, mówię – prawie wszystko!
Skoro jednak sięgnąłeś po tę pozycję, zapewne jesteś zdecydowany przerobić gruntowanie Fiata 126p albo już jesteś w trakcie tych prac. Tak czy inaczej – popełniłeś już błąd.
Zapytasz zapewne, dlaczego błąd? Śpieszę z wyjaśnieniami.
Po pierwsze – skoro zacząłeś – będziesz to robić dalej, bowiem decydując się na jedną przeróbkę, rozpoczynasz doskonalenie swojego samochodu. Problem w tym, że takie proces jest jak syzyfowa praca, nigdy nie będzie ukończony.
Co w tym złego? Właściwie nic, poza tym – i tutaj po drugie – że zazwyczaj (a właściwie zawsze) jest to inwestycja, która pochłania bardzo dużo czasu, górę pieniędzy, a końcowy efekt nie zawsze jest taki, jakiego oczekujesz. Patrząc na tę stronę, często o wiele bardziej korzystnym finansowo rozwiązaniem będzie zakup już odpowiednio zmodyfikowanego samochodu albo też innego – o osiągach po prostu już na starcie lepszych.
Zanim przystąpisz do jakichkolwiek modyfikacji, musisz spokojnie przemyśleć całe przedsięwzięcie. Konieczne będzie zadanie sobie kilku kluczowych pytań. Przede wszystkim – do czego samochodzik będzie używany – jest to punkt wyjścia i determinuje właściwie dalsze prace. Jeśli chcesz przygotować samochód do sportu – wiedz, że każdy puchar ma swój regulamin i on ograniczać Cię może bardzo poważnie. Zwykle koszty są związane właśnie z przeznaczaniem.
Nie znajdziesz tu informacji o regulaminach i modyfikacjach właściwych dla poszczególnych pucharów, ale raczej o możliwościach, czasem z zahaczeniem o temat przeróbek sportowych – jeśli takie Cię interesują, to samodzielnie musisz dotrzeć do regulaminów.
Nie znaczy to wszak, że opisanych modyfikacji nie można zastosować w sporcie, bowiem tuning jako podnoszenie parametrów może być częścią sportowych modyfikacji czy też przygotowania maszyny do sportu.
Całego wstępu do sportu motorowego też nie ma sensu przedstawiać, bowiem to temat na inna publikację, warto jednak przyjrzeć się ogólnemu zarysowi sprawy.
Zacznę zatem od tego, że w zawodach rangi Mistrzostw Polski wystartować niestety Fiacikiem nie możesz, ponieważ tam stratować mogą jedynie samochody z homologacją, a Maluch takową utracił. Jeśli chodzi zaś o kategorie wyścigów rozgrywane w Polsce, są to:
rajdy, wyścigi płaskie i górskie, rallycross i KJS. Ta ostatnia konkurencja jest chyba najbardziej nam bliska i jej poświecę najwięcej uwagi.
Konkursowa Jazda Sportowa (KJS) nazywana jest także „popularką”. Rozgrywana bywa najczęściej na różnego rodzaju dużych parkingach czy placach – i choć jest to wyścig dla kierowców amatorów (bez licencji wyścigowej – wystarczy prawo jazdy), to czasem trasa jest trudna, szybka i obfitująca w miejsca, gdzie można poważnie uszkodzić samochód, siebie i pilota.
Od KJS-ów się wszystko zaczyna, to start do prawdziwego sportu, o czym później.
Wyścigi płaskie najczęściej są organizowane na specjalnych torach (Miedziana Góra koło Kielc, Poznań czy Biała Podlaska) , na zamkniętych dla ruchu odcinkach dróg czy obiektach takich jak lotniska czy bardzo duże parkingi (choć rzadko).
Wyścigi górskie charakteryzują się podjazdem, przeważnie na krętej drodze. Rallycross to wyścig na mieszanej szutrowo-asfaltowej nawierzchni i jest Fiatowi 126p bliski, między innymi dlatego, ze choć w Polsce mamy dwa tory (Słomczyn koło Grójca oraz Toruń), to jest specjalna klasa dla Malucha, tj. Fiat 126p grupy A.
Zatem jeśli wiesz gdzie wystartować, musisz poznać regulamin dyscypliny oraz imprezy i możesz myśleć o modyfikacjach. Jeśli zaś zamierzasz autko zmodyfikować i używać do normalnej eksploatacji – także będziesz wiedział, jakie musisz spełnić warunki, aby autko było dopuszczone do ruchu. Tak czy inaczej – trzeba przygotować plan modyfikacji.
Trzeba też zadbać o zaplecze. Przede wszystkim musisz mieć odpowiednie miejsce. Przyjemnie jest oddawać się swojemu hobby w ciepłym, dobrze oświetlonym garażu, gdzie wszystkie części i narzędzia masz pod ręką.
Tak więc zanim przystąpisz do pracy musisz, znaleźć miejsce i narzędzia. Garaż, aby się nadawał, musi być suchy, bezpieczny (a więc przewiewny i z gaśnicą), zaopatrzony w instalację elektryczną i porządnie zamykany.
Idealnie, kiedy jest jeszcze zaopatrzony w bieżąca wodę i tzw. kanał. Dla niektórych ważne będzie też, aby nie był dostępny dla ciekawskich spojrzeń niechętnych sąsiadów i chętnych sąsiadek.
Do pracy bowiem potrzebujesz spokoju. Ważny jest też porządek i choć sam mam z nim spory kłopot, będę do porządku zachęcał, szczególnie dlatego, że doskonale przekonałem się i przekonuję ciągle na własnej skórze, jak jest istotny.
Niestety, będziesz potrzebował także sporego zestawu narzędzi. Pewnie część zestawu już masz – w końcu część napraw wykonujesz sam. Napisałem „niestety”, dlatego że choćbyś nawet miał naprawdę spore zaplecze warsztatowe i wiele kluczy i narzędzi, to z pewnością wcześniej czy później okaże się, że jest śrubka, której nie możesz odkręcić, bo nie masz odpowiedniego klucza, albo element, bez którego nie wykonasz czegoś.
Warto o narzędzia dbać, bowiem jeśli są słabej jakości, to zwykle nie nadają się do niczego, jeśli nie są prawidłowo używane – również szybko się zużywają, a przy tym wszystkim zwykle sporo kosztują. Jeśli jakieś narzędzie uszkodzisz – jak na złość zwykle zaraz będziesz go potrzebował.
Część z tych narzędzi będziesz musiał zabierać ze sobą na zawody i w trasę, warto więc zadbać o godziwe warunki transportu i przechowywania. Jeśli będziesz startował w imprezach sportowych, transport będziesz realizował o własnych siłach (np. na KJS-ach), na holu lub też na lawecie.
Poza samochodem, musisz przetransportować podstawowy zestaw narzędzi oraz najważniejsze części zamienne, więc idealnie jest użyć przyczepy. Jeśli będziesz używał przyczepy, warto o nią zadbać.
Najważniejszy jest hak, hamulce (również najazdowy), opony i łożyska, i – co rozumie się samo przez siebie – mocowanie ładunku (twojego Fiacika). Niestety, jest ona droga.
Zakup specjalnie do przewozu autka jest ekonomicznie nieuzasadniony, a wynajem kosztuje. Dojazd o własnych siłach rodzi problemy z policją (kwestia dopuszczenia do ruchu samochodu po modyfikacjach) i ogranicza możliwość zabrania zaplecza.
Dobrym kompromisem jest dojazd na holu. Wprawdzie potrzebny będzie drugi kierowca, ale i tak będzie to tańsze niż choćby tylko wynajem przyczepy. Przy holowaniu najlepiej jest używać sztywnego holu (w kształcie trójkąta – mocowanego do przedniego pasa Fiacika i haka holownika, wtedy odpada drugi kierowca) – można taki wykonać we własnych zakresie.
Jeśli w samochodzie holowanym – więc w Twojej rajdówce – z podłożem stykają się dwa koła, to samochód musi posiadać OC. To tyle tytułem ostrzeżeń, zanim zaczniesz. Napisałem to nie po to, aby Cię zniechęcić, ale by uświadomić Ci pewne sprawy i uwrażliwić Cię na nie.
------
Fiat 126p. Sportowe modyfikacje i tuning malucha - fragment - kliknij po więcej
Aleksander Sowa
|
 |
 |
 |
 |
|